Kto ma starego diesla wie, że nadchodząca zima to problemy z ruszeniem rano sprzed domu. Nowsze silniki gwarantują większe prawdopodobieństwo odpalenia, ale przy mrozach rzędu 25 stopni Celsjusza nawet benzyniak wysiada. Jeśli nie ma się ogrzewanego garażu, to zimą trzeba do pracy wyjść kilkanaście minut wcześniej, by odpalić i rozgrzać samochód.

Podstawą w bezproblemowym odpaleniu silnika wysokoprężnego zimą jest sprawny akumulator. Jeśli jest odpowiednio naładowany i zamontowany, to jeden problem przy zapalaniu mamy za sobą. Przy odpalaniu nie zapalajmy świateł i radia, tak by akumulator miał jak największą moc. Warto też w największe mrozy wyjmować akumulator lub zakrywać go jakimś starym kocem.

Kolejne kroki przy odpalaniu diesla zimą trzeba skierować do świec żarowych. ¦wiece odpowiadają za zapłon, jednak, żeby zadziałały, muszą same być sprawne i odpowiednio się nagrzać. ¦wiece zazwyczaj są niesprawne, gdy zaczynają im korodować styki, a ich działanie sprawdza się w bardzo łatwy sposób podłączając je do akumulatora. Jeśli świecą, winna może być instalacja zasilające je.
Przy zapalaniu samochodu z silnikiem wysokoprężnym należy pamiętać właśnie o odpowiedniej technice odpalania: czekamy na zgaszenie się kontrolek, bo latem ten stan trwa chwilę natomiast zimą czeka się o wiele dłużej.

Oprócz zabiegów, które robi się na bieżąco, jest jeszcze kilka kwestii, o których trzeba wiedzieć i pamiętać, zanim okaże się, że silnik nie chce odpalić. Dużą rolę odgrywa paliwo i jego jakość. Zimą najlepiej tankować na stacjach, które oferują olej napędowy zimowy. Ma on mniejszy procent parafiny w sobie niż ten letni. Parafina w niskich temperaturach na tendencje do wytrącania się, a jej kawałki zatykają układ paliwowy i filtr paliwa. Może dochodzić też do zamarzania skraplającej się wody, a kryształki lodu też zatykają przewody. Z tego wynika, żeby tankować pod przysłowiowy korek, kiedy odstawiamy samochód na dłużej w mroźne dni. Silniki nowej generacji mają zakładane fabrycznie specjalne urządzenia mające na celu ułatwianie ruszania podczas zimy. Jeśli ktoś ma samochód bez tego osprzętu, może na własną rękę zamontować np. podgrzewacz przed filtrem paliwa.